Kościół Pokoju p.w. Św. Trójcy

Wizytówką Świdnicy jest XVII- wieczny Kościół Pokoju- obiekt wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Kościół ten jest uważany za największą drewnianą świątynię Europy. W swoim wnętrzu może pomieścić ok. 7500 osób. Jednocześnie jest to jeden z dwóch Kościołów Pokoju zachowanych na świecie. Drewniana budowla o konstrukcji szachulcowej wybudowana została na planie krzyża greckiego. Wnętrze kościoła zachwyca barokowym wystrojem, a na szczególną uwagę zasługują dwa zespoły barokowych organów. Do najcenniejszych elementów barokowego wyposażenia należy także jego główny ołtarz i ambona, a także loże rodowe zasłużonych mieszczan i władców ziemi świdnickiej. Kościół otoczony jest zespołem zabytków Placu Pokoju - są to m.in.: dzwonnica, Dom Stróża, Plebania i zabytkowy cmentarz ewangelicki. Wszystkie budowle pochodzą z XVII wieku i są przykładem charakterystycznego budownictwa ryglowego. Dzwonnica, ciekawie iluminowana, przeznaczona jest w najbliższej przyszłości na galerię sztuki. W Domu Stróża działa obecnie nastrojowa kawiarnia. Na cmentarzu ewangelickim spoczywa m.in. konstruktor pierwszej rakiety tenisowej oraz dawny organista kościelny- uczeń J. S. Bacha. W Kościele Pokoju corocznie odbywa się Festiwal Bachowski.

Dane kontaktowe:
Pl. Pokoju 6
58 – 100 Świdnica
Tel. 74/852-28-14, 603-331-578
www.kosciolpokoju.pl

Godziny otwarcia:
IV – X pn – sb 9:00 – 18:00, nd i świeta – 12:00 – 18:00
XI – III pn - sb 10:00 - 15:00, nd i swięta 12:00 - 15:00

Ceny biletów: N – 10 zł, U – 5 zł, Grupy - 8 zł

 

 

Katedra p.w. Św. Stanisława i Św. Wacława

Gotycki kościół z XIV w. z budzącym zachwyt barokowo- gotyckim wystrojem oraz wieżą o pięciu kondygnacjach i wysokości 103 m (najwyższą na Dolnym Śląsku a piątą co do wielkości w Polsce) stanowi punkt rozpoznawczy miasta. We wnętrzu szczególną uwagę przyciąga imponujący ołtarz główny, wzorowany na barokowym ołtarzu w paryskim kościele Van-de-Grace oraz gotycki ołtarz Zaśnięcia NMP, wzorowany na ołtarzu Wita Stwosza w Kościele Mariackim w Krakowie. U podnóża Katedry znajdują się pozostałości fortyfikacji fryderycjańskich z II poł. XVIII w. Dzięki inicjatywie Jana Pawła II w dniu 23 marca 2004 r. dawny kościół diecezjalny stał się Katedrą i siedzibą nowej diecezji biskupiej.

Dane kontaktowe:
Pl. Jana Pawła II 2
58 – 100 Świdnica
Tel. 530-853-425 (kancelaria), 720-101-606 (przewodnik katedralny)
e-mail: katedra. swidnica@gmail.com
www.katedra.swidnica.pl

 

Wieża Ratuszowa

Po przeprowadzonej w latach 2010- 2012 odbudowie znowu dominuje nad świdnickim rynkiem. Pierwsza wieża ratuszowa zagościła w Świdnicy już w średniowieczu. Przez kolejne wieki ulegająca klęskom żywiołowym i wojnom, wielokrotnie odbudowywana wieża, w latach 1763-65 zyskała swój najbardziej rozpoznawalny kształt. Zdobiła świdnicki Rynek przez 202 lata, aż do feralnego dnia 5 stycznia 1967 r., kiedy po wybiciu przez dzwon kwadransowy godziny 15:15, osunęła się na przyległe budynki. Budynek nowej wieży ratuszowej ma niemal 58 m wysokości oraz 10 kondygnacji. Obiekt ozdobił zegar, którego elementy widoczne na zewnątrz, wzorowano na oryginalnym wyglądzie sprzed zawalenia się wieży. Nowa wieża zwieńczona jest hełmem i iglicą z charakterystyczną kulą.

Dane kontaktowe:
Ul. Wewnętrzna 4 (Rynek)
58-100 Świdnica
Tel. 730-796-626
www.wieza.swidnica.pl

Godziny otwarcia:
Cały rok od wtorku do niedzieli od 10:00 do 18:00,
Poniedziałki - obiekt nieczynny.

Ceny biletów obowiązują od 01.02.2018:

Bilet normalny - 2,00 zł

Bilet ulgowy - 1,00 zł

Bilety ulgowe przysługują młodzieży szkolnej, studentom do 25 roku życia, osobom powyżej 70 roku życia, osobom niepełnosprawnym oraz grupom zorganizowanym powyżej 15 osób.

Wstęp bezpłatny dla dzieci do lat 6, posiadaczy świdnickiej karty seniora, świdnickiej i ogólnopolskiej karty dużej rodziny.

 

Dom rodzinny Manfreda von Richthofena - asa myśliwskiego z czasów I wojny światowej

Willa przy ul. Sikorskiego 19. Dom rodzinny Manfreda von Richthofena  - asa myśliwskiego z czasów I wojny światowej, który odniósł 80 zwycięstw powietrznych. Sam został zestrzelony 21 kwietnia 1918 roku nad przełęczą Morlancourt niedaleko Sommy we Francji. W latach 1933 – 45 w willi istniało muzeum poświęcone Richthofenowi na które składało się pięć pomieszczeń na pierwszym piętrze. Na ekspozycji podziwiać można było m.in.: ordery, części samolotów alianckich, broń oraz trofea myśliwskie. Po zakończeniu wojny eksponaty zaginęły w niewyjaśnionych okolicznościach. W ogrodzie znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona Richthofenowi.

Ul. Sikorskiego 19
58-100 Świdnica

 

Muzeum Dawnego Kupiectwa

Powstało w 1967 w ratuszu, w nawiązaniu do tradycji kupieckiej miasta. Prezentujące eksponaty związane z historią kupiectwa: wagi, odważniki oraz aranżacje dawnego sklepu kolonialnego, apteki, domu wagi i urzędu miar.. W gotyckiej Sali Rajców znajdują się cenne malowidła z XVI w. przedstawiające Sąd nad jawnogrzesznicą, Sąd Ostateczny i Ukrzyżowanie. Zobaczyć tu można również makietę XVII- wiecznej Świdnicy oraz wiele interesujących eksponatów, związanych z przeszłością miasta.


Dane kontaktowe:
Rynek 37
58 – 100 Świdnica
tel. 74/852-12-91
www.muzeum-kupiectwa.pl

Godziny otwarcia:
Maj – Wrzesień
Wt. – pt. 10:00 – 17:00, sb. – nd. 11:00 – 17:00
Październik – Kwiecień
Wt. – pt. 10:00 – 16:00, sb. – nd. 11:00 – 17:00

Ceny biletów: N – 6,00 zł, U – 4,00 zł, oprowadzanie – 30 zł, lekcje muzealne – 30 zł
piątki - wstęp wolny

 

Portal zamkowy i Kościół Zielonoświątkowy

W XIII wieku istniał w tym miejscu zamek książęcy, wielokrotnie przebudowywany, którego relikty zachowały się częściowo (portal z 1537 roku z renesansową ornamentyką).

 

 

Krzyż Jakuba Thau

Średniowieczny krzyż pokutny, z którym wiąże się legenda o świdnickim błaźnie Jakubie. Błazen ten nieumyślnie zabił kamieniem jedynego dziedzica Świdnicy- małego Bolka III, za co został publicznie ścięty. Na pamiątkę tego wydarzenia po dziś dzień stoi na Pl. Św. Małgorzaty krzyż pokutny z datą śmierci błazna i inicjałami J.T.

 

Baszta

Baszta stanowiła niegdyś ochronę dla głównej bramy wjazdowej do miasta - Bramy Strzegomskiej. Przy niej mieści się kaplica przybramna św. Barbary.

 

Wieża ciśnień

Zabytek techniki, który mieści się przy ul. Nauczycielskiej 3. Wybudowana w roku 1877 w wyniku wyeksploatowania starej wieży ciśnień przy pl. Ludowym. W latach 1902-1903 została przebudowana i podwyższona o jedno piętro. Na jej szczycie umieszczono zbiornik o pojemności 500m3.

 

 

Świdnica jako perła śląskiego baroku

Architekturę Świdnicy, na tle innych miast wyróżnia wyjątkowo duże nasycenie elementami barokowymi – prawdopodobnie największe w tej części Śląska i Europy. Bogate, unikalne barokowe zdobienia znajdziemy przede wszystkim we wnętrzach kościołów (Kościół Pokoju pw. św. Trójcy, Katedra pw. św. Stanisława i Wacława, Kościół św. Józefa) oraz na elewacjach kamienic ( np. Rynek 6, Rynek 7 – „Pod Złotą Koroną”, Rynek 8 – „Pod Złotym Chłopkiem”, Rynek 15 – „Pod Głową św. Jana Chrzciciela”, Rynek 25 – „Kamienica von Hochbergów”, Rynek 32 – „Kamienica pod Orłami”). Styl ten dominuje także w mniejszych formach takich jak: rzeźby, fontanny i inne detale, które składają się łącznie na atrakcyjny wizerunek miasta. Z kolei znakomita akustyka barokowego wnętrza Kościoła Pokoju sprawia iż jest on doskonałym miejscem dla organizowanego co roku Międzynarodowego Festiwalu Bachowskiego, który gości najlepszych wykonawców muzyki barokowej z różnych krajów.

 

Flesza Nowomłyńska

Flesza Nowomłyńska w Świdnicy

W połowie XVIII w. Świdnica została przekształcona w potężną twierdzę. Koleje losu sprawiły, że niewiele pozostało reliktów tej potęgi. Świdnica jako twierdza nizinna nie mogła imponować tak potężnymi murami jak twierdze w Kłodzku czy Srebrna Górze, a potrzeby rozwojowe miasta sprawiły, że zbędne fortyfikacje rozbierano i usuwano tak szybko, jak to było możliwe. Dzisiaj tylko nieliczne obiekty przypominają o militarnej przeszłości miasta.

Z całą pewnością elementem o największej wartości historycznej są pozostałości Fleszy Nowomłyńskiej. Pod taką potoczną nazwą rozumieć należy cały zespół obiektów fortyfikacyjnych, znajdujący się obecnie na obszarze pomiędzy ulicami Śląską, Pionierów, potokiem Witoszówka oraz linia kolejową Świdnica - Dzierżoniów, zbudowanych w latach 1758 - 1787, a składający się z pięciu zasadniczych elementów: Fleszy Nowomłyńskiej, Hangaru Nowomłyńskiego, Baterii Skrzydłowej, Baterii Przylegającej oraz zabudowy Nowego Młyna.

Flesza Nowomłyńska jest eksperymentalnym dziełem bojowym, w związku z tym posiada cechy nie występujące gdzie indziej. Jest jedynym tego typu dziełem spośród wszystkich fortyfikacji pruskich występujących w Polsce. Stanowi ona obiekt posiadający cechy systemu poligonalnego. W skład dzieła wchodzi, zachowana do dzisiaj, najstarsza pruska kaponiera szyjowa, osłaniająca zapole i bramę wjazdową Fleszy.

Budowę nowożytnej twierdzy w Świdnicy, według projektów generała Walrave, rozpoczęto w 1748 r. Przebudowano pas średniowiecznych murów, budując w oparciu o jeden z nich potężny wał ziemny ze stanowiskami bojowymi piechoty i artylerii, chroniony z zewnątrz fosą. Zlikwidowano większość baszt, pozostawiając tylko wieże i basteje chroniące bramy do miasta. Przy bramach wybudowano kaponiery.  Prace ukończono w 1750 r.

W 1748 r. rozpoczęto budowę zewnętrznej linii fortyfikacji. Miasto zostało otoczone pełnym pierścieniem dzieł bojowych, na który składało się pięć fortów - cztery gwiaździste (Szubieniczny, Jawornicki, Ogrodowy i Witoszowski), jeden fort rogowy (Fort Wodny), oraz cztery reduty (Kościelna, Jawornicka, Ogrodowa i Wodna). Ponadto przy drodze do Strzegomia wybudowano ziemny szaniec artyleryjski - Fleszę Jawornicką, oraz baterię strzegącą podejścia do miasta.

Już pierwsze oblężenie w czasie wojny siedmioletniej, w październiku i listopadzie 1757 r.,  wykazało dotkliwe niedostatki nowo wybudowanej twierdzy. Najpoważniejszym z nich był brak połączeń między dziełami pasa zewnętrznego - fortami i redutami. Austriacy, którzy zdobyli wówczas twierdzę, wybudowali ciągłą linię ziemnych oszańcowań pomiędzy pasami wewnętrznym i zewnętrznym, który po odbiciu miasta przez Prusaków w kwietniu 1758 r. został zastąpiony regularnym wałem z fosą i redanami.

Także wówczas ujawniło się duże znaczenie niewielkich wzniesień wokół miasta. Pozwalały one na wgląd do twierdzy i wygodne prowadzenie prac oblężniczych. Na jednym z nich, pomiędzy Witoszówką a Bystrzycą, Austriacy wykonali rozbudowany system sap i aproszy, pozwalający na ostrzał i łatwy atak Fortu Witoszowskiego. Prawdopodobnie już wtedy, równocześnie z budową szańców ziemnych wokół miasta, wybudowano pierwsze, polowe umocnienia w miejscu Fleszy. Początkowo był to zapewne prosty szaniec w kształcie dwuramiennika, jednak już pod koniec wojny siedmioletniej przyjął on kształt pięciobocznej lunety.

Po zakończeniu wojny siedmioletniej na rozkaz Fryderyka II podjęto wzmacnianie twierdzy. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych XVIII w. główny inżynier twierdzy, pułkownik von Dariez, otrzymał polecenie zaprojektowania i wzniesienia kazamatowej baterii na wzór baterii z wielkiej morawskiej twierdzy w Ołomuńcu.

Pułkownik Dariez zaprojektował stanowiska artyleryjskie w formie otwartej z dwóch stron kazamaty, osłoniętej z przodu ziemnym przedpiersiem, zaś z tyłu wysokim nasypem. Początkowo obawiano się, że dym z dział uniemożliwi artylerzystom strzelanie, bądź wręcz doprowadzi do ich uduszenia się. Obawiano się także zawalenia sklepień na skutek wibracji powstałych od wystrzałów. W obecności króla wykonano próbne strzelania, które przyniosły zadowalający efekt. Żadna z katastroficznych tych wizji nie potwierdziła się, a skutkiem tych doświadczeń była budowa kolejnych baterii kazamatowych, zarówno w Świdnicy (flesze Ceglana i Szubieniczna), jak i w innych twierdzach pruskich (Nysa, Srebrna Góra, Grudziądz). Z czasem okazało się, że baterie miały ograniczoną przydatność bojową, a nakłady na wybudowanie uważa się za zbyt wielkie w stosunku do korzyści płynących z ich zastosowania.

Dla potrzeb budowanej baterii flesza uzyskała inną formę - lunetę zastąpiono nieznacznie zniekształconym kwadratem, na którym znajdowały się trzy galerie artyleryjskie. Od frontu mieściło się pięć kazamat artyleryjskich, na prawym skrzydle sześć, na lewym zaś dwie kazamaty. Korpus Fleszy chroniony był dwiema suchymi fosami (od południa i zachodu), od wschodu zaś przez obmurowaną fosę przepływała odnoga Młynówki. Od strony Bystrzycy dodatkowo zabezpieczał Fleszę zalew Młynówki. Z fosy czołowej wyprowadzono na przedpole sieć chodników kontrminowych o zasięgu 80 - 100 m. W załamaniu fos południowej i zachodniej umieszczono galerię przeciwskarpową, której zadaniem była obrona dna fos. W północno - wschodnim narożniku Fleszy umiejscowiono bardzo charakterystyczny element – kaponierę szyjową, która broniła fosy wschodniej oraz bramy wjazdowej. Jest to, podobnie jak w przypadku baterii kazamatowej, pierwszy przypadek zastosowania takiego umocnienia. W wale, osłaniającym fosę wschodnią, znalazło się laboratorium prochowe - czyli kazamata, w której przygotowywano amunicję dla potrzeb załogi.

W 1780 r. król nakazał wzmocnienie twierdzy, poprzez budowę kolejnych baterii kazamatowych. Wzorem miały być koncepcje francuskiego fortyfikatora Montalamberta. Pułkownik Dariez nie znał jednak prac Montalamberta, więc prace projektowe zlecono kapitanowi Lindnerowi. Zanim jednak powstała nowa bateria kazamatowa, pod kierownictwem płka Darieza zbudowane jeszcze dwie ziemne baterie otwarte. Pierwsza z nich, Bateria Skrzydłowa, zlokalizowana była od strony zachodniej. Jej zadaniem było zamknięcie doliny Witoszówki i zablokowanie podejścia do Fortu Witoszowskiego. Bateria, ze stanowiskami dla 13 armat,  otrzymała formę kleszczy, skierowanych frontem na południowy zachód. Druga, mniejsza bateria została zlokalizowana na wale wschodnim i skierowana frontem na południe, wprost w dolinę Młynówki. Bateria składała się z trzech stanowisk dla armat oraz stanowisk dla piechoty.

W 1782 r. następca Darieza, kpt. Lindner, przystąpił do budowy nowego typu baterii skazamatowanej - Hangaru Nowomłyńskiego. Dzieło to, wysunięte ok. 100 m. przed Fleszę, składało się z dwóch skrzydeł stykających się pod kątem 120°, tworzących system wieloprzęsłowych wnętrz opartych na masywnych filarach. Na stropie znajdował się poziom artyleryjski z ziemnym przedpiersiem. Korpus Hangaru był z trzech stron otoczony nisko obmurowaną fosą. W przeciwieństwie do Fleszy, kazamaty Hangaru służyły tylko do ochrony dział przez ostrzałem przeciwnika - do strzelania wytaczano jest na otwarte stanowiska, osłonięte od przodu niskimi ziemnymi parapetami. Hangar miał własny system chodników kontrminowych, wychodzących ok. 100 - 120 m. na przedpole, jednak jako jedyny obiekt w Świdnicy sam był "podminowany" - chodniki kontrminowe Fleszy poprowadzono pod wały Hangaru, aby można je wysadzić w razie zajęcia przez nieprzyjaciela.

Projekt i realizacja hangaru zostały wysoko ocenione przez króla. W ciągu kilku następnych lat wybudowano w Świdnicy kolejny hangar - Jawornicki, zlokalizowany przed Fleszą Jawornicką (teren parku Sikorskiego), a także zabudowano w ten sposób dziedzińce fortów Witoszowskiego i Ogrodowego.

Rozwój zespołu Fleszy Nowomłyńskiej zakończył się 1787 r. budową drogi krytej, łączącej Fleszę z Fortem Witoszowskim.

W 1807 r. oddziały wirtemberskie, wchodzące w skład IX Korpusu armii cesarskiej zajęły po krótkim oblężeniu Świdnicę (16 lutego). Działania bojowe były prowadzone od strony północnej, a celami ostrzału były głównie flesze Ceglana i Jawornicka, oraz Hangar Jawornicki i Fort Jawornicki. Już w trakcie działań bojowych wysunięte obiekty twierdzy zostały, mimo słabości artylerii oblężniczej, w znacznym stopniu zniszczone - Francuzi podkreślali ich znaczne wyniesienie nad poziom terenu i łatwość bombardowania. Nie bez znaczenia były ułatwiające celowanie kłęby dymu, unoszące się nad bateriami. Na Fleszy Ceglanej obronę uniemożliwiły kamienne ambrazury kazamat, rozbijane ciężkimi, dwudziestoczterofuntowymi pociskami, rażące załogę odłamami kamienia i cegieł.

Po zdobyciu miasta przystąpiono do planowego niszczenia fortyfikacji, zwłaszcza skazamatowanych baterii - w pierwszej kolejności wysadzono flesze i hangary. Pełnego zakresu zniszczeń nie da się ustalić, ponieważ okupacyjne służby francuskie prowadziły jedynie pobieżną ewidencję prac saperskich.

Po ostatecznym wyparciu wojsk napoleońskich ze Śląska władze pruskie nakazały odbudowę twierdzy. Prowadzone w żółwim tempie prace skoncentrowały się jednak głównie na pierścieniu wewnętrznym, zewnętrzny natomiast pozostawiono w ruinie. Dodatkowo już w połowie lat dwudziestych zaczęto mieszkańcom miasta dzierżawić grunty i obiekty forteczne, co przyczyniało się do ich dalszej dewastacji. Co jakiś czas próbowano wzmacniać świdnicką twierdzę (istnieją projekty przebudowy poszczególnych obiektów, jak również budowy nowych, w  tym również budowy fortu reditowego na miejscu zburzonego Hangaru Nowomłyńskiego), jednak po zwycięskiej wojnie z Austrią w 1866 r. Świdnicę ostatecznie skreślono z listy twierdz i przystąpiono do rozbiórki istniejących jeszcze umocnień.

Cały zespół Fleszy Nowomłyńskiej zajmuje powierzchnię około 7 hektarów, wliczając w to teren ogródków działkowych, przedpole Fleszy oraz przyległe baterie. Sama Flesza Nowomłyńska zajmuje powierzchnię około 1,7 ha.

Flesza zachowana jest w całości, mimo iż niektóre jej elementy zostały zdewastowane. Fosa czołowa jest prawie całkowicie zasypana, mimo to bez trudu można określić jej przebieg. Fosa zachodnia została zasypana całkowicie – obecnie prowadzi tamtędy droga dojazdowa do cmentarza. Droga kryta ze stokiem bojowym w części czołowej jest całkowicie zniwelowana do poziomu przedpola. Bateria kazamatowa zachowana jest częściowo, prawdopodobnie w znacznej części rozebrana, a jej pozostałości są przysypane. Kaponiera szyjowa zachowana jest w stanie dobrym, częściowo zachowana jest także poterna prowadząca z kaponiery do bramy. Brama została prawie całkowicie zniszczona – pozostały tylko przysypane fragmenty.

Bateria Skrzydłowa jest zachowana w niewielkim stopniu – skarpy są zdeformowane, całość silnie zarośnięta. Kleszcze zostały przecięte przekopem w środkowej części, przez co pierwotna forma dzieła jest nieczytelna.

Bateria Przylegająca – obwałowanie wschodnie jest dobrze zachowane na całej długości wraz z laboratorium amunicyjnym. Zachował się również wał czołowy – wyraźnie czytelna jest jego dwupoziomowa struktura. Elementy murowane (w tym sklepiony kanał odnogi Młynówki) zachowane w całości lub częściowo.

Hangar Nowomłyński znajdujący się na przedpolu Fleszy został zniszczony niemal całkowicie. Zachował się kamienny schron prochowni oraz jeden ze słupów, podtrzymujących strop kazamat. Wschodnie skrzydło zostało zniwelowane do poziomu przedpola Fleszy, poniżej fundamentów. W 1898 r. przez Hangar przeprowadzono linię kolejową, którą  przecięła pozostałości dzieła na pół. Front Hangaru znalazł się na terenie obecnego cmentarza, widoczne są także na cmentarzu pozostałości drogi krytej.

Kompleks Nowego Młyna przestał istnieć, zachowały się jedynie resztki urządzeń wodnych na Młynówce.

                       

 

Twierdza w Świdnicy - historia.

Twierdza w Świdnicy

W 1740 r. rozpoczął się nowy rozdział w historii Europy. W ostatnim dniu maja zmarł król pruski, Fryderyk Wilhelm I. Tron objął jego syn Fryderyk II, zwany później Wielkim. Jego celem stało się przekształcenie Prus w europejskie mocarstwo. Objęcie przez niego rządów zbiegło się z kryzysem potęgi Habsburgów po śmierci cesarza Karola VI, którego jedyną spadkobierczynią była córka Maria Teresa. Fryderyk II zawarł sojusz z Saksonią i 16 grudnia wkroczył na Śląsk, rzekomo jako sojusznik Austrii, którego celem jest zabezpieczenie ziem dla Marii Teresy.

Oddziały pruskie weszły do Świdnicy w pierwszy dzień 1741 r. Od razu zaprowadzono nowe porządki - mieszczanie zostali zobowiązani do pilnowania bram miejskich oraz utrzymywania porządku. Świdnica była wówczas otoczona potrójnym pasem murów miejskich z wieżami i bastejami. Do miasta prowadziło sześć bram. Pierwsze mury miejskie powstały pod koniec XIII w. kolejne dwa pasy murów powstały w XIV i XV w. Był to w połowie XVIII w. system już bardzo przestarzały, a miasto nie pełniło żadnej funkcji militarnej.

Świdnica miała duże znaczenie strategiczne z racji swego centralnego położenia, mimo to Fryderyk II początkowo przewidywał dla niej rolę wyłącznie magazynową. W pobliżu wsi Kliczków (na prawym brzegu Bystrzycy, w miejscu dawnego ŚFUPu) zlokalizowane zostały pierwsze magazyny zboża, a w 1743 r. rozpoczęto budowę wielkiego magazynu zbożowego przy kościele św. Stanisława i św. Wacława. Miejsce zostało tak wybrane, aby potężna bryła magazynu zasłoniła kościół. O lokalizacji magazynu zdecydował osobiście król. Była to surowa, ośmiokondygnacyjna budowla, mogąca pomieścić 3 tys. wispli zboża (wispel - ok. 1300 l.; pruska miara nasypna zboża), co pozwalało wyżywić 100 tys. żołnierzy przez ponad miesiąc.

Wydarzenia II wojny śląskiej pokazały, że Świdnica jest na tak ważnym elementem systemu magazynowego, iż należy ją trwale umocnić. Można powiedzieć, że król zdecydował się budować twierdzę, żeby chronić istniejące w Świdnicy magazyny. Autorem  projektu twierdzy był główny pruski fortyfikator, generał Gerhard Cornelius Walrave i jego współpracownicy - pułkownik Lothar Phillip von Sers, major Friedrich Arnold von Foris, kapitan Wilhelm Enbers i chorąży Daries. Ten ostatni wykonał model twierdzy, który zawiózł królowi do akceptacji w październiku 1747 r.

Jeszcze przed ostateczną akceptacją królewską, w maju 1747 r., rozpoczęły się prace przy wewnętrznym pasie umocnień. Przebudowano pas średniowiecznych murów, budując w oparciu o najstarszy z nich potężny wał ziemny, chroniony z zewnątrz fosą. Zlikwidowano większość baszt, pozostawiając tylko wieże i basteje chroniące bramy do miasta. Same bramy przebudowano, a jedną z nich przeniesiono (Bramę Piotrową do wylotu ul. Mennickiej; przy ul Boh. Getta pozostawiono niewielkie przejście, tzw. Furtę Kościelną, prowadzącą do Kościoła Pokoju). Przy bramach wybudowano kaponiery, kontrolujące dna fos. Najsłabsze odcinki pasa wewnętrznego od strony południowej wzmocniono trzema bastionami - Jezuickim, Połówkowym i Ostrym. Prace przy budowie, którymi od lutego 1748 r. kierował pułkownik von Sers, ukończono w 1750 r.

W 1748 r. rozpoczęto budowę zewnętrznej linii fortyfikacji. Jej koncepcja o przeszło sto lat wyprzedziła swą epokę - po raz pierwszy zastosowany został system obrony rozproszonej (zasada ciągłości ognia i nieciągłości obrony). Linia ta w pierwszej wersji miała składać się z siedmiu samodzielnych dzieł bojowych - czterech fortów gwiaździstych i trzech redut, tworzących półpierścień oparty skrzydłami o skarpę pradoliny Bystrzycy. Forty miały narys czteroramiennej gwiazdy, analogiczny do zbudowanego w 1745 r. w Nysie fortu Bombardier. Otoczone były kleszczowym płaszczem. Reduty z kolei miały kształt kwadratów z okrągłym dziedzińcem, otoczonych płaszczem w kształcie ośmioramiennej gwiazdy - również wzorowane na udanych redutach, zbudowanych w Nysie kilka lat wcześniej. Południowa część miasta miały chronić tereny zalewowe Bystrzycy i liczne młynówki, utrudniające dostęp do miasta.

W berlińskim Staatsbibliothek zachowało się kilka planów wariantowych projektowanej twierdzy, stąd wiadomo, jak przebiegały zmiany w koncepcji. Kwadratowe reduty stopniowo zmieniły formę na regularne lunety, natomiast w fortach ramię gwiazdy skierowanej w stronie miasta uzyskało kształt szerokiej szyi, zamkniętej murem wolnostojącym z bramą. Plan, zatwierdzony do realizacji 7 października 1747 r. również nie był ostateczny - jeszcze w trakcie prac budowlanych dokonywano pewnych modyfikacji zaprojektowanych dzieł. W efekcie zmian miasto zostało otoczone pełnym pierścieniem dzieł bojowych, na który składało się pięć fortów - cztery gwiaździste (Szubieniczny, Jawornicki, Ogrodowy i Witoszowski) oraz jeden fort rogowy (Fort Wodny, jedyny wówczas fort rogowy typu holenderskiego na Śląsku, z charakterystycznymi "uszami" w barkach półbastionów), oraz cztery reduty (Kościelna, Jawornicka, Ogrodowa i Wodna). Ponadto przy drodze do Strzegomia wybudowano ziemny szaniec artyleryjski - Fleszę Jawornicką, oraz baterię strzegącą podejścia do miasta.

Forty składały się z dwóch wałów ziemnych obmurowanych w dolnej części, reduty z jednego, chronionych suchymi fosami, jedynie Fort Wodny i Reduta Wodna miały fosy okresowo zalewane. W zewnętrznych fosach fortów i redut znajdowały się blokhauzy, flankujące dna. Stoki bojowe i fosa zewnętrzne były dodatkowo przegradzane palisadami. Szerokie szyje fortów gwiaździstych były przegrodzone murem wolnostojącym z bramą. Również w szyi, na poziomie fosy, znajdowały się koszary oraz galeria bojowa ze strzelnicami, z dwoma wyjściami prowadzącymi na majdan. Główne prace budowlane zakończono w 1753 r.

Oprócz obiektów bojowych w skład urządzeń twierdzy wchodziły liczne obiekty pomocnicze i gospodarcze. Najwcześniej wybudowano wspomniane już magazyny zboża, nad Bystrzycą i przy ul. Długiej. Drugi wielki magazyn zboża wzniesiono już po wojnie siedmioletniej, na skarpie pomiędzy fortem Szubienicznym a wewnętrznym pasem fortyfikacji (pomiędzy ul. Saperów a 1 Maja). Był on jeszcze większy niż ten przy ulicy Długiej - miał 100 metrów długości i mieścił około 4000 wispli zboża. Dla potrzeb załogi wybudowano w latach 1751 - 52 przy obecnej ulicy Piekarskiej piekarnię garnizonową, składającą się z dwóch obiektów, nie znamy jednak jej szczegółowego wyglądu (na miejscu jednego z nich znajduje się dzisiaj dom i przedszkole sióstr Wizytek). Nieco dalej, przy tej samej ulicy wybudowano dwa obiekty magazynowe - jeden z nich istnieje do dzisiaj.

Garnizon czasu pokoju miał liczyć 5 batalionów - około 3700 żołnierzy. Aby pomieścić taką liczbę wojska w mieście, liczącym około 10 tys. mieszkańców, należało wybudować koszary, bowiem nie było możliwości zakwaterowania na stałe takiej ilości żołnierzy w domach mieszczańskich. W 1753 r. przystąpiono do budowy w szybkim tempie 4 budynków koszarowych. Obiekty zaprojektował inżynier Johann Boumann, a budowę nadzorował major Wilhelm Enbers. W pierwszej kolejności wybudowano Koszary Fizylierów (Małe, dla dwóch kompanii; budynek znajdował się przy ul. Teatralnej w miejscu dzisiejszego sklepu Carrefour Express), oraz Koszary Stare (na jedną kompanię, budynek przy ulicy Mennickiej 11), nieco dłużej trwała budowa Koszar Grenadierów (Koszary Duże, na cztery kompanie, budynek przy ul. Teatralnej 32 - 38). W latach 1755 - 56 wybudowano jeszcze jeden budynek, Koszary Nowe (na dwie kompanie piechoty, przy ul Spółdzielczej 29 - 31).

Budynki te składały się z sekcji z centralnym korytarzem, do którego z obu stron przylegały izby żołnierskie. Istotną modyfikacją było wykrojenie z tych izb niewielkich pomieszczeń kuchennych, dostępnych od strony korytarza. Taki podział zachował się do dzisiaj w części budynku koszarowego przy ulicy Spółdzielczej. Z pozostałych obiektów Koszary Fizylierów zostały rozebrane krótko po 2 wojnie światowej, Koszary Stare zachowały się w całości, choć ich układ wewnętrzny uległ przebudowie, natomiast Koszary Grenadierów, zbombardowane w kwietniu 1945 r. straciły dwie środkowe sekcje. Na ich miejscu w latach sześćdziesiątych wybudowano segmenty mieszkalne, wyraźnie różniące się wielkością od zachowanych, skrajnych modułów.

Oprócz budowania nowych budynków na potrzeby garnizonu zajmowano także obiekty już wcześniej istniejące. Pałac opatów krzeszowskich (obecnie biblioteka miejska), podarowany przez króla pułkownikowi de La Motte Fouque, został odkupiony od niego w 1754 r. z przeznaczeniem na arsenał. Drugim takim obiektem był kościół św. Barbary (obecnie siedziba NOT), znajdujący się przy Bramie Strzegomskiej - już w lutym 1741 r. zajęto go na kościół garnizonowy. Najbardziej spektakularne było zabranie parafii katolickiej kościoła św. Stanisława i Wacława w 1758 r. i przeznaczenie go na magazyn zboża. Świątynia była w ten sposób użytkowana aż do 1773 r.

Wojna siedmioletnia (1756 - 1763)

Wojna, która rozpoczęła się pod koniec sierpnia 1756 r., była wojną prawdziwie europejską, głównym teatrem działań wojennych był jednak Dolny Śląsk. W trakcie sześciu kolejnych kampanii uwidoczniła się szczególnie ważna rola Świdnicy. Twierdza była oblegana czterokrotnie - żadna inna twierdza śląska nie była oblegana tak często (Wrocław trzykrotnie, Nysa i Koźle dwukrotnie, Kłodzko raz).

Po raz pierwszy twierdza świdnicka została zaatakowana przez armię austriacką jesienią 1757 r. Korpus generała Nadasdy zdobył twierdzę po półtoramiesięcznym oblężeniu i nocnym szturmie 11 listopada. Drugie oblężenie było krótsze - 12 kwietnia 1758 r. armia pruska odbiła miasto po dwutygodniowym zaledwie oblężeniu. Austriacy ponownie zdobyli Świdnicę niespodziewanym nocnym szturmem 1 października 1761 r. Było to ewenementem w tamtych czasach - uważano wówczas, że zdobycie twierdzy wymaga długotrwałego i skomplikowanego technicznie oblężenia. Zadość teorii stało się w roku następnym - armia pruska odbiła Świdnicę 9 października 1762 r. po trzymiesięcznym oblężeniu, w czasie którego prowadzono "podręcznikową" wręcz wojnę minową, a obie strony straciły ponad 5000 żołnierzy poległych, rannych i zmarłych z chorób. Trzeba podkreślić, że zarówno Fryderyk II, jak i cesarzowa Maria Teresa uważali, że dowódca twierdzy, generał Guasco wyczerpał wszelkie możliwości obrony i kapitulacja była uzasadniona. Poprzedni komendanci nie mieli tyle szczęścia - pruscy generałowie Sers i Zastrow wyrokami sądu wojennego zostali zwolnieni z armii, zaś austriacki generał Thürhaimb został odsunięty od dowodzenia wojskiem do końca wojny.

W czasie wojny obie strony prowadziły prace, zmierzające do wzmocnienia twierdzy. Na początku stycznia 1758 r. cesarski porucznik inżynier Eghels zaprojektował dodatkową linię obrony, pomiędzy fortami a pasem wewnętrznym. Był to pojedynczy wał ziemny o narysie bastionowym, poprzedzony płytką fosą. Ostrza bastionów dochodziły do szyi fortów i redut, a same bastiony połączone były załamanymi do wewnątrz kurtynami. Międzypola fortów i redut przegrodzono liniami zasieków. Wybudowano także pierwsze obiekty trzeciej linii umocnień - ziemne szańce Fleszy Szubienicznej (przed Fortem Szubienicznym) i Fleszy Jawornickiej (przed Fortem Jawornickim).

Prusacy po odzyskaniu twierdzy całkowicie rozebrali i zniwelowali austriackie oszańcowania. Forty i reduty połączone zostały kurtynami w postaci wału z fosą i przedpiersiem. Każdy odcinek był wzmocniony w części środkowej niewielkim redanem. Fosy fortów i redut zyskały nowe, murowane odzienia oraz galerie bojowe w przeciwskarpach do ostrzeliwania dna fos. Na stokach bojowych stawiano palisady oraz kopano rowy. Nadal jednak dzieła bojowe posiadały wiele niedostatków. Zwłaszcza fosy nie mogły być obserwowane z wałów, jak również nie był możliwy ostrzał wielu głębiej położonych odcinków.

Po wojnie siedmioletniej.

Po zakończeniu wojny siedmioletniej król Fryderyk II nakazał dalsze wzmocnienie twierdzy. Pracami kierował ówczesny pułkownik inżynier Daries, który ze Świdnicą związany był od początku swej kariery. W pierwszej kolejności wzmocniony został obwód wewnętrzny, poprzez wybudowanie przed bramami miejskimi (z wyjątkiem Bramy Dolnej) kleszczowych przedmości o różnych narysach. Przedmościa te zostały wyposażone w kazamaty mieszkalne i galerie bojowe, oraz systemy chodników kontrminowych.  Rozbudowywano również trzeci pas fortyfikacji. Wzmocnione zostały flesze Szubieniczna, Jawornicka i Nowomłyńska. Na prawym skrzydle Fleszy Szubienicznej wybudowano Redutę Skrzydłową - baterię flankującą, której zadaniem była osłona przedpola fortów Szubienicznego i Jawornickiego. Przed Fortem Ogrodowym wybudowano kolejną fleszę - Fleszę Ceglaną, a na terenie zalewowym przed Redutą Wodną - niewielki szaniec zwany Dammflesche (lub Wehrflesche).

W 1767 r. pułkownik Daries na osobiste polecenie króla zaprojektował przebudowę Fleszy Nowomłyńskiej na baterię kazamatową, na wzór austriackich baterii z Ołomuńca. Król nie był zadowolony z efektu prac i zlecił dokończenie innemu inżynierowi, kapitanowi Lindenerowi. Wg jego projektu dzieło zostało wybudowane w latach 1769 - 70. Bateria składała się z kilkunastu działobitni, osłoniętych sklepionymi, kamiennymi kolebami. Ich zadanie było dwojakie - osłonięcie armat przed ostrzałem przeciwnika, oraz rozproszenie kłębów dymu, powstających przy strzałach armatnich, a zdradzających stanowiska artylerii. W 1773 r. przekształcono w ten sposób Fleszę Ceglaną, a w kilku późniejszych latach przebudowano kaponiery w fosie wału głównego, przystosowując je do prowadzenia ognia armatniego.

Po kilku latach ponownie rozbudowano obwód zewnętrzny - w 1780 r. przed Fleszą Nowomłyńską powstał kolejny obiekt artyleryjski, tzw. Hangar Nowomłyński. Była to skazamatowana, wielonawowa budowla, w której wnętrzu mieściły się działa. Kazamaty był otwarte na zewnątrz i osłonięte ziemnym przedpiersiem. Strop był obsypany ziemią i znajdowały się na nim stanowiska lekkich dział i piechoty. W latach 1783 - 85 wybudowano kilka podobnych dzieł - Hangar Jawornicki przed Fleszą Jawornicką, oraz przebudowano w ten sposób rdzenie fortów Witoszowskiego i Ogrodowego.

Na początku lat siedemdziesiątych wybudowano szereg magazynów prochu. Były dwie kategorie magazynów - pokojowe i wojenne. Te pierwsze to lekkie budynki o konstrukcji drewnianej lub szachulcowej, osłonięte wokół wałem ziemnym i lokalizowane poza obszarem zabudowy. W 1777 r. było ich sześć. Magazyny wojenne miały inną budowę. Były to niewielkie, masywne budowle z cegły o konstrukcji nawowej, z grubym stropem, osłonięte nasypami ziemnymi. Takich obiektów do pocz. XIX w. zbudowano dwadzieścia kilka, dokładna liczba nie jest znana.

W 1786 r. twierdza osiągnęła maksimum swego rozwoju. Na przeszkodzie realizacji bardziej ambitnych zamierzeń stanęła śmierć Fryderyka II oraz narastający kryzys finansowy państwa pruskiego. Nadal jednak prowadzono różnorakie prace koncepcyjne, np. w 1786 r. zaprojektowano wzmocnienie twierdzy od południowego wschodu poprzez budowę dwóch nowych fortów, przy drogach do Wrocławia i Dzierżoniowa. Miały one mieć formę skazamatowanych, pięciobocznych dzieł dla piechoty i artylerii z fosami wodnymi. Tego planu nie zrealizowano, choć wracano do niego kilkakrotnie, jeszcze w połowie XIX w. W takim kształcie twierdza doczekała kolejnego oblężenia.

Oblężenie Świdnicy w 1807 r.

Pod koniec XVIII wieku, w stosunkowo krótkim czasie, kształtowała się nowa mapa Europy. Upadła Rzeczpospolita Polska, którą podzieliły między siebie Rosja, Austria i Prusy. Francja anektowała Belgię, Luksemburg i niemieckie tereny lewego brzegu Renu. Do 1806 r. Napoleon Bonaparte podporządkował sobie Holandię, Szwajcarię, Włochy i znaczną część Niemiec. Dużą zmianą było scalenie licznych zachodnich państewek niemieckich w Związek Reński. Prusy, niezadowolone z utworzenia Związku Reńskiego, wystosowały w tej sprawie ultimatum do cesarza Francuzów. W odpowiedzi wkroczył on ze swymi armiami do Prus i po dwóch tygodniach kampanii, 14 października 1806 r., Francuzi rozgromili wojska pruskie w dwu bitwach pod Jeną i Auerstedt.

Działania rozpoczęte pod Świdnicą w styczniu 1807 r. miały ograniczony charakter. Do końca miesiąca oddziały wirtemberskie ograniczały się niemal wyłącznie do blokady twierdzy. Dopiero w ostatnich dniach stycznia przybył do Świdnicy park artylerii oblężniczej pod dowództwem kapitana Mariona.  Bombardowanie miasta rozpoczęło się w południe 3 lutego. Rankiem 8 lutego, ku zaskoczeniu niższych oficerów ppłk Haacke podpisał akt kapitulacji twierdzy świdnickiej pomimo, że jeszcze dzień wcześniej „zapewniał ich, że jak długo on będzie komendantem, kapitulacja jest niemożliwa” i 16 stycznia pruskie oddziały opuściły twierdzę.

Burzenie twierdzy.

Fortyfikacje Świdnicy niemal nie ucierpiały wskutek oblężenia, jednak krótko po kapitulacji cesarz Napoleon wysłał swoich saperów z rozkazem burzenia fortyfikacji. Cesarz uważał Świdnicę za twierdzę nowoczesną i niebezpieczną i polecił dokonać zniszczeń jak najszybciej, aby zdążyć przed ewentualnym zawarciem pokoju. Zniszczyć należało przed wszystkim obiekty najgroźniejsze, czyli skazamatowane baterie, obmurowania skarp fortów i galerie strzeleckie. W pierwszej kolejności wysadzono kazamaty fortów Witoszowskiego i Ogrodowego, flesze Ceglaną i Szubieniczną oraz hangary Jawornicki i Nowomłyński. Do końca czerwca zniszczono flesze Nowomłyńską i Jawornicką oraz obmurowania Fortu Jawornickiego, część magazynów prochowych i innych dzieł fortecznych. Do zniszczenia posłużył głównie pruski proch, zdobyty w Świdnicy w lutym - zużyto go łącznie prawie 215 tys. funtów, czyli około 110 i pół tony.

Sama twierdza budziła duże zainteresowanie oficerów francuskich. Uczestniczący w oblężeniu kapitan Marion i porucznik de Blois wiele lat później opisali przebieg działań wojennych oraz swoje opinie na temat świdnickich umocnień. Podkreślali główne ich mankamenty, mianowicie wysokie wyniesienie nad poziom terenu, przez co były widoczne z daleka i łatwe do ostrzeliwania, oraz niewielkie oddalenia od rdzenia twierdzy, co umożliwiało ostrzał samego miasta. Skrytykowali brak bomboodpornych magazynów zaopatrzenia. Porucznik Blois posunął się nawet do stwierdzenia , że budowa takiej twierdzy to czyste marnotrawstwo pieniędzy ze strony Fryderyka Wielkiego. Z drugiej strony twierdza stanowiła inspirację do budowy innych twierdz. Pierwsze szkice twierdzy w Modlinie do złudzenia przypominają pierścień fortów w Świdnicy. Również skazamatowane baterie doczekały się swoich odpowiedników - francuski generał Haxo, który odwiedził Świdnicę i Koźle, już kilka lat później zrealizował w Gdańsku tzw. reditę napoleońską, oraz Baterię Haxo, które bardzo wyraźnie nawiązują do świdnickich flesz - Ceglanej i Nowomłyńskiej.

Próby odbudowy i likwidacja twierdzy

Pierwsze decyzje o podjęciu prac naprawczych podjęto w 1810 r., jednak dopiero  27 marca 1813 r. król Fryderyk Wilhelm III wydał rozkaz gabinetowy o odbudowie twierdzy. Stało się to po zerwaniu pokoju z Francją i przystąpieniu do koalicji antynapoleońskiej. W pierwszej kolejności uporządkowano umocnienia obwodu wewnętrznego i przemości. Prace przy drugiej linii umocnień przebiegały opieszale i na niewielką skalę. Forty i reduty odbudowywano z formie zredukowanej - w fortach odtwarzano w uproszczonej formie jedynie wał wewnętrzny, a Reduty Wodnej nie odbudowano w ogóle, umieszczając na jej froncie niewielki ziemny szaniec. Całkowicie zrezygnowano z odbudowy artyleryjskich dzieł zewnętrznych - flesz i hangarów. Po 1815 r. i całkowitym pokonaniu napoleońskiej Francji prace powoli zamarły.

W 1846 r. rozpoczęto projektowanie nowoczesnego, zewnętrznego pierścienia umocnień. Składać się on miał z pięciu fortów. Trzy z nich miały być zlokalizowane na północ od miasta: jeden przed Redutą Kościelną (w okolicach obecnej ul. Husarskiej), drugi w miejscu Hangaru Jawornickiego, trzeci w miejscu Fleszy Ceglanej. Dwa pozostałe, na południe od miasta, zostały zlokalizowane w tych samych miejscach, co niezrealizowane forty z 1786 r. - za Bystrzycą, jeden przy ul. Westerplatte, drugi przy drodze na Wrocław. Miały być to jednowałowe forty dla piechoty i artylerii, w formie spłaszczonych lunet, otoczonych suchymi fosami z kaponierami. W centralnej części fortów zaprojektowano różne formy redit (wieża artyleryjska). Planowane dzieła nie doczekały się realizacji, podobnie jak inne, późniejsze projekty.

W 1856 r. w obręb twierdzy dotarła linia kolejowa z Jaworzyny Śląskiej. Linię do Świdnicy poprowadzono wprawdzie już 1844 r., ale ze względu na opór stawiany przez armię kończyła się ślepą stacją poza obrębem fortyfikacji - przy Rogatce Jawornickiej, pod lufami Fortu Jawornickiego (w miejscu dzisiejszego schroniska przy ul. Kanonierskiej). Dopiero przedłużenie linii w stronę Dzierżoniowa zmusiło władze wojskowe do ustępstw, jednak przy zachowaniu licznych wymogów, związanych z obronnością. Linia przechodziła pomiędzy trzema fortami: Jawornickim, Ogrodowym i Witoszowskim. Po obu stronach miasta linię prowadzono na kilkusetmetrowych wiaduktach, które w każdej chwili można było ostrzelać lub wysadzić, aby uniemożliwić wjazd pociągu w obręb umocnień. Dodatkowo przy wewnętrznych naczółkach wybudowano blokhauzy, zamykające wjazd do stacji. Sama stacja, zlokalizowana pomiędzy Bramą Witoszowską a Fortem Ogrodowym, została wybudowana w formie parterowego budynku o lekkiej, drewnianej konstrukcji, łatwego do zniszczenia w przypadku działań wojennych.

Po raz ostatni twierdza została zmobilizowana kilka miesięcy przed wybuchem wybuchu wojny z Austrią 15 czerwca 1866 r. W maju i czerwcu wybudowano pięć ziemnych szańców przy drogach dojazdowych do miasta. Wartość militarna twierdzy była już jednak znikoma. Działania wojenne toczyły się w Czechach, a przewaga armii pruskiej była tak wielka, że nie istniało żadne zagrożenie dla Śląska. Pokój między Austrią a Prusami zawarto 23 sierpnia 1866 r., a już 4 października Świdnica została skreślona z listy twierdz. W 1867 r. przystąpiono do rozbiórki fortyfikacji.

Do dzisiaj pozostało niewiele reliktów twierdzy. Największym z nich jest wspomniany odcinek wału przy katedrze, z podwalnią mieszkalną, zachowanym podjazdem na wał i bramą forteczną, prowadzącą niegdyś na Bastion Jezuicki. W wale zachowały się relikty skazamatowanej działobitni. Innym dużym obiektem jest ruina Fleszy Nowomłyńskiej, z zachowaną eksperymentalną kazamatą działową, odcinkiem fosy z kaponierą oraz laboratorium. Nieco dalej zachowało się laboratorium prochowe Hangaru Nowomłyńskiego oraz jeden ze słupów, podtrzymujących strop hangaru. Najciekawszym obiektem pasa wewnętrznego to niewątpliwie kaponiera Bramy Kapturowej wraz z fragmentem fosy (obecnie kawiarnia Fosa). Pod Pl. Grunwaldzkim zachowała się kazamata mieszkalna przedmościa Bramy Witoszowskiej. Zachowało się także kilka magazynów prochowych i mniejszych kazamat w różnych miejscach miasta. W parkach, otaczających śródmieście wyraźnie widoczne są zewnętrzne narysy stoków bojowych fortów, redut i kurtyn, oraz szereg słupków fortecznych, wyznaczających granice terenów fortecznych.


do góry